Spotykają się raz w tygodniu. Wspólnie śpiewają, uczestniczą w kreatywnych i twórczych zabawach, nawiązują relacje. W Olszynie, liczącej blisko pięć tysięcy mieszkańców, maluchy i ich mamy jeszcze do niedawna nie miały gdzie się spotykać. Jedyny plac zabaw został zniszczony przez powódź. Pani Karina Animucka, mama czwórki dzieci, sama na sobie odczuła syndrom „wykluczenia”, przymus bycia w domu. Dlatego postanowiła założyć grupy zabawowe. Projekt otrzymał dofinansowanie i grupy ruszyły! Jedna w Olszynie, druga w sąsiednich Biedrzychowicach.

Spotkanie grupy zabawowej w Olszynie.

Spotkanie grupy zabawowej w Olszynie.

Przytulna, kolorowa, oryginalnie zaaranżowana salka w domu kultury. Nie ma klasycznych zabawek. Jest za to pudło z kasztanami, drugie z drewnianymi krążkami, szuflada wypełniona kaszą, w której patykami można rysować różne kształty. Właśnie taki był zamysł: zamiast zabawek – ciekawe, pobudzające wyobraźnię zabawy. Trochę w duchu pedagogiki Montessori, stawiającej na rozwój twórczego myślenia. Przede wszystkim zaś z przekonania, że wspólna zabawa może rozwijać, łączyć, przełamywać bariery, odkrywać nowe umiejętności, dodawać pewności siebie.

Mamy, łączcie się!

Pani Karina przez dłuższy czas szukała sposobu, żeby ożywić aktywność społeczną rodziców. Założyła Stowarzyszenie Wspierające Rozwój Olszyny. Próbowała docierać do innych mam na różne sposoby. Organizowała spotkania integracyjne w jednej ze szkół. Przełomem było nawiązanie współpracy z Fundacją Rozwoju Dzieci im. Komeńskiego z Warszawy. Potem również z Instytutem Małego Dziecka w Poznaniu. Pod wpływem tej współpracy zrodził się pomysł grup zabawowych. Pani Karina i jej znajoma, Edyta Jakubowska, napisały projekt i otrzymały dofinansowanie ze środków unijnych na wyposażenie sal i przeszkolenie animatorów. W tej chwili działają dwie grupy. Ale Pani Karina właśnie przystąpiła do projektu Fundacji Komeńskiego, który umożliwi jej otwarcie kolejnych czterech grup.

Grupy są przeznaczone dla dzieci do trzech lat, które nie uczęszczają do żłobka czy przedszkola – mówi Pani Karina. – Maluchy uczestniczą w zajęciach wspólnie z mamami. Ideą było stworzenie kameralnych grup, nie więcej niż dziesięcioro dzieci, o stałym składzie, żeby uczestnicy mogli się integrować. Zapotrzebowanie okazało się jednak większe. Stąd potrzeba ruszenia z kolejnymi grupami – dodaje.

Inicjatorka grup przyznaje, że potrzebne były nie tylko dzieciom, ale też mamom. – Mamy wymieniają się doświadczeniami, wspierają się – mówi. - Poza tym w każdej z grup już wyłaniają się liderki – szczególnie aktywne mamy, o dużej potrzebie działania – dodaje.

Ciekawe zabawy z wykorzystaniem zwykłych przedmiotów - to pomysł na wspólne spędzanie czasu.

Ciekawe zabawy z wykorzystaniem zwykłych przedmiotów – to pomysł na wspólne spędzanie czasu.

To było potrzebne

Mamy nie kryją swojego zadowolenia, że zyskały możliwość uczestniczenia w takich zajęciach – Dla mojej córeczki to był pierwszy kontakt z rówieśnikami – mówi Magdalena Zimnicka, mama 21-miesięcznej Blanki. – Widzę duże postępy, jakie robi podczas zajęć. Dla mnie to z kolei możliwość spędzenia czasu z córeczką w trochę inny sposób. Mogę obserwować ją podczas różnych zabaw, odkrywać jej nowe zainteresowania. W domu jest zawsze dużo rzeczy do zrobienia. Tutaj możemy spędzić czas inaczej niż zawsze. Zajęcia też czegoś nas uczą. Blanka była zafascynowana zabawą z kolorowymi galaretkami, które dzieci kroiły, mieszały, ozdabiały. Teraz w kuchni sama podsuwam jej różne rzeczy do zabawy. Nawet Blanka ma już swój własny fartuszek kuchenny – dodaje.

Jeśli zabawki -tylko kreatywne. Taka jest idea spotkań. Mamy: Magdalena Zimnicka i Bożena Krupka z córeczkami.

Jeśli zabawki -tylko kreatywne. Taka jest idea spotkań. Mamy: Magdalena Zimnicka i Bożena Krupka z córeczkami.

Bożena Krupka, mama 17-miesięcznej Julii, cieszy się, że zyskała możliwość kontaktu z innymi mamami. – Możemy porozmawiać, powymieniać się pomysłami – mówi. – Tutaj większość z nas jest w domu z dziećmi. W Olszynie nie ma żłobka, a jedyny w sąsiednim Lubaniu i tak jest przepełniony – mówi.

W zajęciach uczestniczą również tatusiowie! Dla nich także to okazja spędzenia czasu z dzieckiem w ciekawy i niestandardowy sposób.

Inspirujące zabawy

Innowacyjne zabawy zostały bardzo dobrze przyjęte przez dzieci. Czasem ku zaskoczeniu rodziców. Kiedy odwiedzamy grupę, na rozłożonej na podłodze folii dzieci kolorują papierowe ryby. Potem wieszają je na kolorowych tasiemkach i spryskują wodą. Jest też eksperyment z wanienką napełnioną wodą. Maluchy sprawdzają, jak zachowują się wrzucane do niej przedmioty: piłeczki, płyty CD, kasztany, patyki. Najpierw wszystkie rzeczy losowane są przez dzieci z „magicznego” pudełka. Pomysł prosty, a dzieci są skupione i trudno je oderwać od zabawy.

Tasiemki, rybki z papieru i spryskiwacze z wodą - prosty sposób na bardzo wciągającą zabawę.

Tasiemki, rybki z papieru i spryskiwacze z wodą – prosty sposób na bardzo wciągającą zabawę.

- Nie chcemy dawać dzieciom gotowych rozwiązań, a tylko inspirować je do własnych odkryć i poszukiwań – mówi Pani Karina. – Ważne jest, aby dać im trochę wolności podczas zabaw, oczywiście w bezpiecznych granicach – dodaje.

W zajęciach uczestniczą również tatusiowie. Zabawa z kolorowymi galaretkami zrobiła furorę.

W zajęciach uczestniczą również tatusiowie. Zabawa z kolorowymi galaretkami zrobiła furorę.

Była zabawa z ryżem barwionym na różne kolory. Z pianką do golenia. Masą solną. Z kamyczkami. Szyszkami. Jest dużo śpiewania. Zabawy ruchowe. Pani Karinie udało się zaangażować w projekt sześć animatorek. Zabawy są różnego rodzaju: ruchowe, melodyjne, dotykowe, żeby rodzice mogli wychwytywać różne zainteresowania dzieci.

Jeśli dobrze pójdzie, wkrótce w bezpłatnych zajęciach będą mogły uczestniczyć kolejne dzieci z gminy. Trzymamy kciuki!

Spisała: Urszula Hreniak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

napisz pierwszy komentarz...