- Mamo, możemy przygotować obiad? Hmm, czy siedmioletnia Kornelia i dziewięcioletnia Zuzanna mogą przygotować obiad? Co im zaproponować, by potrafiły samodzielnie zrealizować przedsięwzięcie?

Chwila namysłu i plan w głowie mamy zostaje opracowany:

  1. ustalenie menu,
  2. wspólne przygotowanie listy zakupów,
  3. wyjście na rynek po zakupy,
  4. gotowanie obiadu.

Ugotujemy ratatouille. Cukinie i bakłażany są łatwe do pokrojenia. Czosnek przeciśnie się przez wyciskarkę. Mama pomoże tylko przy siekaniu cebuli. Potrawa jest bogata, pełna aromatu i smaku, wspólne przygotowania powinny wszystkim sprawić przyjemność.

Ruszamy na zakupy. Fot. Joanna Adamiak

Ruszamy na zakupy. Fot. Joanna Adamiak

Ruszamy na zakupy na nasz pełen magii Rynek Jeżycki. Są tam zaczarowani sprzedawcy, u których chętnie się zaopatrujemy, gdzie zawsze możemy poprzyglądać się warzywom, owocom, kaszom, pozachwycać zapachem ziół.

Zapach świeżego majeranku na Rynku Jeżyckim. Fot. Joanna Adamiak

Zapach świeżego majeranku na Rynku Jeżyckim. Fot. Joanna Adamiak

 

Po powrocie do domu myjemy i obieramy warzywa. Opanowujemy nimi cały blat roboczy. Są wszędzie – świeże, pachnące, kolorowe. Odpowiednio pokrojone i zaprawione przemienią się za chwilę w smaczny obiad.

 

Zuzanna i Kornelia przygotowują obiad. Fot. Joanna Adamiak

Zuzanna i Kornelia przygotowują obiad. Fot. Joanna Adamiak

Drobne rączki sprawnie posługują się nożami. Kroją w ćwiartki, dzielą, układają składniki w smaki. Pod nadzorem mamy, z odwagą i pewnością siebie odpalają kuchenkę gazową – pod patelnią i pod garnkiem, w którym ugotują za chwilę polentę.

Rozgrzana oliwa jest już gotowa do przyjęcia przypraw. Dziewczyny na zmianę dodają przyprawy: słodką paprykę, chili, imbir. Przeciskają przez praskę czosnek, delikatnie zsuwają z deski posiekaną cebulkę. Mieszają. Wąchają. Skręcają gaz i cierpliwie czekają na dalsze czynności.

 

Krojenie cukinii. Fot. Joanna Adamiak

Krojenie cukinii. Fot. Joanna Adamiak

Po chwili podchodzą do kuchenki z miseczkami pełnymi posiekanych warzyw. Przekładają je do rondla. Mieszanie wielką drewnianą łyżką w garnku to dla nich wielka przyjemność. Aktywnie pracują wszystkie zmysły: węch, wzrok, smak, a nawet słuch…

To bulgocze wrzątek na polentę. Sos pozostawiają samemu sobie i działaniu ognia. Młode kucharki skupiają się teraz nad wsypywaniem złotych drobinek kaszki kukurydzianej do wody. Jedna wsypuje, druga miesza by zapobiec powstawaniu grudek. Mieszanie jest przyjemne, dlatego po chwili następuje zmiana mieszającego. Kaszka gotuje się kilka minut, a potem spływa do formy, by ładnie zastygnąć i dać się pokroić w kosteczki, paseczki lub trójkąciki.

Solenie bakłażana. Fot. Joanna Adamiak

Solenie bakłażana. Fot. Joanna Adamiak

 

Wracamy do doprawienia sosu. Sól – by wyciągnąć subtelne smaki. Pomidory, zioła, szczypta czarnego pieprzu…

Gotowe. Uśmiechy na twarzy i zapytanie w oczach: „Ciekawe czy tacie będzie smakowało? „

Autor: Joanna Adamiak
O autorze: Joanna jest gotującą mamą 3 dzieci. Gotowanie jest dla niej jak malowanie – procesem twórczym, uzdrawiającym, wprowadzającym w świat harmonię, piękno i uśmiech. Gotuje sama, gotuje wspólnie z Zuzanną, Kornelią i Mateuszem, gotuje wraz z innymi mamami, czasem z ojcami, z innymi dziećmi. Gotowanie i żywienie to pasja, którą dzieli się z innymi.
Prowadzi Towarzyskie Warsztaty Kulinarne dla dzieci i dla dorosłych https://www.facebook.com/TowarzyskieWarsztatyKulinarne
Swoją trójkę dzieci uczy w domu – nie tylko gotowania: https://www.facebook.com/NauczanieDomoweWCzarodziejni

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

napisz pierwszy komentarz...