Wszyscy dobrze wiemy, z jakim efektem dziad przemawiał do obrazu. A jeśli na jego miejscu znajdzie się dziecko? Muzeum w Gliwicach zaprosiło najmłodszych gliwiczan do dialogu z wybranymi dziełami muzealnej kolekcji. Patronat nad niezwykłą wystawą dziecięcych prac objęła również mamoteka.pl.

Piętnastowieczna Sapientia Dei – alegoria Mądrości Bożej z warsztatu włoskiego mistrza, holenderskie portrety rodziny van Krufft, Martwa natura z zegarem, Cyganka… W trakcie trwającego od początku roku projektu edukacyjnego dzieci poznały nie tylko ich historię, ale też podstawy rysunku i technik malarskich. Nabyte umiejętności wykorzystały w praktyce, tworząc inspirowane obrazami prace. I tak dzieła liczące 300 czy 500 lat zobaczymy  nowej odsłonie, przefiltrowane przez jedyne w swoim rodzaju spojrzenie dziecka. Czy obrazy przemówią? Przekonamy się już 1 czerwca, w dniu otwarcia wystawy Jak dziecko do obrazu, w Willi Caro o godzinie 11.00.

Praca Aleksandry i Natalii - lat 12, na podstawie portertów rodziny van Krufft z XVII wieku - fot. Archiwum Muzeum w Gliwicach

Praca Aleksandry i Natalii – lat 12, na podstawie portertów rodziny van Krufft z XVII wieku – fot. Archiwum Muzeum w Gliwicach

Adam: Dowiedziałem się bardzo wiele o sztuce europejskiej i gliwickiej.
Benjamin: Zawsze lubiłem malować, ale od momentu uczestnictwa w projekcie po prostu pokochałem sztukę.
Magda: Najbardziej mi się podobało, że panie chwaliły nasze prace i dawały dobre rady.
Maja i Lena: Było fajnie, bo mogliśmy zaglądać do różnych miejsc w Muzeum. 

Projekt Jak dziecko do obrazu opracowały i prowadziły Ewa Chudyba  – odpowiedzialna za muzealną edukację i Barbara Wójtowicz – Flądro, artystka-plastyk, a na co dzień konserwator zabytków Muzeum w Gliwicach. Uczestnikami projektu były dzieci z gliwickich świetlic środowiskowych w wieku od 8 do 14 lat. Zajęcia odbywały się raz na dwa tygodnie, rozpoczynała je krótka prezentacja multimedialna, wprowadzająca w koloryt epoki, w której powstał dany obraz i podsuwająca tropy ważne dla odczytania jego symboliki. Dzieci oglądały wybrane dzieło i wypełniały specjalnie opracowane kwestionariusze, które pomagały im je interpretować. Następnie, mając do dyspozycji kalkę  i reprodukcje poszczególnych obrazów, pastele suche i olejne, bloki, kredki, mazaki i ołówki przystępowały do tworzenia własnych prac. Tylko od nich zależało, ile z danego obrazu będą chciały odwzorować – granice wyznaczała wyłącznie ich wyobraźnia.

Praca Wiktorii lat 12 na podstawie portretu Mikołaja van Krufft z synem, XVII w. fot. arch.Muzeum w Gliwicach

Praca Wiktorii lat 12 na podstawie portretu Mikołaja van Krufft z synem, XVII w. fot. arch.Muzeum w Gliwicach

Ten projekt był oczywiście w pierwszej kolejności dla dzieci, ale też trochę dla obrazów z kolekcji Muzeum w Gliwicach. Chciałyśmy stworzyć najmłodszym przestrzeń, w której nie tylko twórczo się wyżyją, ale też uświadomią sobie, jak wielkie tkwią w nich możliwości. Kreatywności – podobnie jak uśmiechania się – nie trzeba dzieci uczyć. Wystarczy zapewnić im sprzyjające warunki. Zależało nam także, aby obrazy stały się dla uczestników projektu czymś w rodzaju lustra, w którym mogą się przejrzeć. Tak, by proces poznawania i tworzenia sztuki stał się dla nich jakąś formą samopoznania. I faktycznie, kiedy spojrzeć na prace dzieci, są tak silnie naznaczone ich charakterem, indywidualnością, że w takim samym stopniu opowiadają o obrazach–pierwowzorach, co o nich samych – mówi Barbara Wójtowicz- Flądro.

Praca Bartka lat 10 inspirowana obrazem Sapientia Dei z XV w., fot. arch. Muzeum w Gliwicach.

Praca Bartka lat 10 inspirowana obrazem Sapientia Dei z XV w., fot. arch. Muzeum w Gliwicach.

Innym z celów projektu było uwrażliwienie młodych odbiorców na symbol i jego głębię. Obrazkowy świat naszej kultury jest niezwykle ubogi, jeśli chodzi o złożone, wielowymiarowe sensy. Bo popularne „buźki” czy „lajki” to nieco za mało.  My sami nawet nie podejrzewamy, ile znaczeń może kryć w sobie główka kapusty, którą na obrazie nieznanego, XVII-wiecznego malarza… – mówi Ewa Chudyba.

A co zyskały obrazy z gliwickiego Muzeum?

To, co mamy najcenniejszego – czas. Obrazy – podobnie jak dzieci – nie lubią pośpiechu. Ani pobieżnych spojrzeń, jakie zazwyczaj mają dla nich zwiedzający, przytłoczeni ilością zgromadzonych zabytków. Aby obraz przemówił, trzeba mieć czas, żeby go wysłuchać.

Zapraszamy na wystawę – dzieła z Muzeum w Gliwicach mają nam wciąż wiele do powiedzenia.

Nowy obraz

 

Informacje o wystawie Jak dziecko do obrazu:
Kuratorki: Ewa Chudyba, Barbara Wójtowicz- Flądro
Oprawa plastyczna: Tomasz Kokott
Wystawa dostępna dla zwiedzających od 1 czerwca do 31 lipca 2014 roku

Otwarcie wystawy: Jak dziecko do obrazu:  1 czerwca 2014, Willa Caro, godz. 11.00
Wstęp na wernisaż wolny, ilość miejsc ograniczona

Organizator: Muzeum w Gliwicach

Tekst: Muzeum w Gliwicach

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

napisz pierwszy komentarz...