Perfekcyjna mama dwóch maluchów + perfekcyjny makijaż? Czy to w ogóle wykonalne? A jeśli tak – z jakim skutkiem? Zapraszamy na cykl opowiadań o makijażowych – i nie tylko- perypetiach Asi. Pisze dla nas ekspertka od make-up, a zarazem mama, według której odrobina kolorów na powiekach czasem jest niezbędna do zachowania duchowej równowagi.

PSTRYK! Pierwsze promienie wiosennego słońca! Hurrra!!! U Aśki to nagłe PSTRYK! jak co roku oznaczało jedno – „WIOSENNĄ GORĄCZKĘ”. Był sobotni poranek. Marcel, śliczny sześciolatek – „wykapana mamusia”- jak twierdziła babcia Alina, patrzył na Aśkę, a właściwie wgapiał się w nią, robiąc coraz większe oczy. – Mamusiu, co ci jest? – zapytał nieśmiało. Aśka wcale go nie usłyszała, tylko biegała z pokoju do sypialni. W jej głowie krążyły, a ściślej mówiąc, skakały dwie myśli – „WIOSENNE PORZĄDKI” i „WIOSENNE ZAKUPY”. Po chwili przyłączył się do nich jeszcze jeden przyjemny pomysł – „zrobić coś ze sobą i wyglądać jak BÓSTWO”.

Aśka spojrzała w lustro. Jej cera wyglądała jak poszarzały papier. „Najszybszym sposobem będzie zrobienie wiosennego makijażu.” Jej bieg do łazienki po kosmetyczkę, nie, nie…, po cały wielki kosz kosmetyków, przerwał głośny płacz „Kogoś”. „Ojej, u Nowackich krzyczy jakieś dziecko” – pomyślała. „Ale, ale, przecież oni nie mają dziecka…”. Aśce przypomniało się, że od roku w ich domu jest nowy lokator. Tomek, jej śliczny malutki synek, obudził się z wielkim jak „Głodzilla” apetytem na poranną kaszkę. Z garażu przyszedł Artur i podziwiał „Biegające Piżamowe Zjawisko” czyli swoją żonę, kręcąc przy tym głową. – Tomusiu! Już lecę! – Aśka prawie fruwała, potykając się o rozrzucone klocki Marcela. – Asia, daj butelkę i idź się ogarnij, napij się kawy, bo masz chaotyczne ruchy – powiedział chodzący (nie)ideał. Zabiegana mama wpadła do łazienki, szybko się ubrała i usiadła z laptopem przed lustrem. „Zobaczymy, jaki makijaż jest modny tej wiosny”. Jej oczom ukazały się malowane cud – modelki. Jedne miały okulary z cieni, inne rzęsy do samego nosa, a pozostałe złote usta. „Ta ekstrawagancja wyglądałaby śmiesznie na ich spokojnej, zielonej ulicy, szczególnie na spacerze z dziećmi”- pomyślała.

eye-shadow-1215285_960_720

Wyobrażała sobie panią Elę biegnącą donieść sąsiadkom, jak porządna, szanująca się mama Joanna chodzi z pisanką na twarzy i do tego ubrała się całkiem jak kurczak wielkanocny (w jej ulubioną jaskrawożółtą bluzkę). Wyczytała, że w tym sezonie bardzo modne na powiekach są kolory nude – brązy, złoto, pomarańcze. Bardziej wyrazisty makijaż oka jest w kolorze – turkus, granat, intensywny niebieski. Dozwolone są szalone kreski i wyraziste rzęsy – doklejane lub naturalne, pomalowane tuszami niebieskimi, brązowymi, zielonymi i klasycznymi czarnymi.

Postanowiła jednak zrobić ukochany „evergreen” swojej kosmetyczki – make up no make up, modny w tym sezonie w wersji bardzo rozświetlonej. Zmyła twarz płynem micelarnym i tonikiem, nałożyła krem nawilżający, a kiedy buzia trochę „ożyła”, wzięła do ręki ulubiony kosmetyk CC (lubiła też BB i używała ich na zmianę). On zawsze „poprawia humor”. Po jego aplikacji przypudrowała nieco twarz. Rozświetlacz dała na szczyty policzków, odrobinę na środek twarzy, trochę na czoło, wzdłuż nosa i na brodę. „Osoby z mankamentami urody – większym czołem, nosem czy wystającą brodą – powinny uważać z rozświetlaczem” – czytała. „On uwydatni wady. Ukryje je natomiast umiejętnie użyty bronzer.” Zdecydowała się na makijaż oka w kolorach nude. Jasny cień z połyskiem nałożyła na wewnętrzne kąciki oczu i pod łukiem brwiowym. Na środek powieki naniosła pomarańcz i złoto, a na jej zewnętrzny kącik – brąz. Rzęsy wytuszowała na brązowo.

makeup-603731_960_720

Przeglądała się w lustrze przy odsłoniętym oknie i nawet się sobie podobała. Nagle zobaczyła, że Kubie, sąsiadowi też chyba się podoba. Szczerzył zęby, podskakiwał i machał, a do tego coś pokazywał. „Zawsze wiedziałam, że ten przystojniak ma do mnie słabość” – rozmarzyła się. Kuba nie przestawał wskazywać palcem w stronę auta Aśki. Taaak, coś w nim migało i były to… światła. Machnęła do niego ręką, że wie i wyłączy …zaraz. I to cały podryw…. Wyładowany akumulator był dla Kuby lepszym powodem ekscytacji niż umalowana, młoda sexy mama. „Sobota jest moja, wyglądam odlotowo i idę podbijać (przebijać) ….ogród.” Ubierała Tomcia, a on dał jej „soczystego całusa” prosto w oko. Gdy wyszła z domu, spytała: – Prawda, że wyglądam cudnie, chłopaki? – Artur i Marcel zaczęli giąć się wpół ze spazmatycznego śmiechu. Wyglądali jak pokraki. Artur pokazywał na swoje oko. Aśka zobaczyła siebie w odbiciu lusterka motocykla. „O nieee, Tomuś swoim całuskiem sprawił, że jedno oko wyglądało jak u brązowej pandy” „I to by było wszystko na temat dziennego makijażu oczu” – pomyślała.

 Autorka: Jaspisarte

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

napisz pierwszy komentarz...