Coś dla przyszłych mam, także dla mam już karmiących piersią, jak i wszystkich pragnących karmić w przyszłości. Droga mleczna Claude Didierjean-Jouveau ukazała się w Wydawnictwie Mamania w serii Rodzicielstwo Bliskości. Moje karmienie córeczki trwało w najlepsze, kiedy natknęłam się na tę książkę, a kiedy ją przeczytałam, utwierdziła mnie w przekonaniu, że postępuję dobrze karmiąc piersią i że, podobnie jak inne kobiety, potrafię to robić. więcej..

Jak pokazać dziecku różnorodność otaczającego świata i nie wywołać przy tym uczucia zagubienia? Jak przybliżyć opalizującą sensami rzeczywistość? Jak nienachalnie i niepryncypialnie zilustrować i uwiarygodnić przyjaźń mimo odmienności? Wielkie pytania literatury, nie tylko dziecięcej. Jak zatem to zrobić? Można tak jak holenderska autorka Karina Schaapman w książce pt. “Mysi Domek. Sam i Julia”, wydanej przez Media Rodzina.  więcej..

Na początek „Jabłonka Eli” Katariny Kruusval przygotowana przez wydawnictwo Zakamarki. Jest to kolejna w serii opowieść o parze przyjaciół Eli i Olku. Pierwsze w naszej bibliotece znalazły się kartonowe książeczki „Ela i Olek jedzą” oraz „Ela i Olek kąpią się”. Bardzo polubiłyśmy tę dwójkę i ich proste przygody, a Aniela na dodatek zaskoczyła nas drugim w swoim życiu zdaniem, które właśnie dotyczyło jej literackiego kolegi, a brzmiało, cyt. „Olek mleko pije” ( po pierwszym, dotyczącym siebie samej, cyt. „La pije wodę”). Dobrze, tyle prywatności.

więcej..

Gdybym miała wskazać zaprzyjaźnionej rodzinie książkę do czytania i oglądania, bez wahania poleciłabym Minibiblię w obrazkach Soledad Bravi wydaną przez Dwie Siostry w 2012 roku.

Jest to uwspółcześniona, jakby zaadaptowana do nowoczesnych wymogów biblia pauperum, bardzo prosta a jednocześnie bardzo oryginalna w formie. Wszystkie najważniejsze wydarzenia biblijne przedstawione są przy pomocy symbolicznych ilustracji zajmujących całą powierzchnię strony.

więcej..

Marzy mi się kanon, spis lektur dla najmłodszych, dla dzieci w okresie przedprzedszkolnym i przedszkolnym, ponieważ znajomość z książką, jestem o tym przekonana, nie może, nie powinna zaczynać się w momencie, kiedy narracja staje się szkolnym obowiązkiem. Ponieważ nie znalazłam jak dotąd żadnego, w tym sensie, spisu, postanowiłam stworzyć go sama, uwzględniając w nim nie tylko pozycje klasyczne, ale i nowości.
więcej..