Szkoła dla wielu polskich uczniów jest źródłem frustracji i strachu. Fot. Monika Dwórska-Małota

I znowu zarwana noc, a i tak nie wszystko zapięte na ostatni guzik, więc od rana stres, żeby jakoś przetrwać ten dzień. Śniadanie? W takim stanie przez gardło nawet herbata nie przejdzie, więc ze ściśniętym żołądkiem wychodzi z domu. Potem od 6 do 8 godzin intensywnej pracy, czasami jakaś kanapka, jeśli jest w miarę spokojnie. Na ogół pierwszym posiłkiem jest obiad, a po nim…powrót do pracy, bo „robotę” zawsze zabiera się do domu. Czasami ślęczenie nad papierami trwa do późnej nocy…i tak w kółko, po kilkanaście godzin dziennie niemal przez cały rok. więcej..